Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sisters of Mercy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sisters of Mercy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 kwietnia 2009

Audycja 26.03.2009 - wiosna

Jakoś nie umiałem się zebrać do opisania tej audycji ale nareszcie się udało. Audycja wiosenna pozwoliła nam odetchnąć od post-rockowego doła tydzień wcześniej. Było skoczni i dynamicznie, trochę psychodelicznie. W części drugiej fragmenty Take My Head grupy Archive, w oczekiwaniu na nowy album. Oprócz tego Royksopp, Aphex Twin i Sisters of Mercy.

Usłyszeliście:

1.Pink Floyd "Bike"

2.Animal Collective "Peacebone"

3.Nick Cave & the Bad Seeds "Get Ready
for Love"

4.Robert Plant & the Strange Sensation "Another Tribe"


5.Robert Plant & the Strange Sensation "Shine it all Around"


6.Po
rcupine Tree "Buying New Soul"

7.The Sisters of Mercy "First and Last and Always"

8.The Sisters of Mercy "When You Don't See Me"


9.The Mars Volta "Viscera Eyes"


10.Fading Colours "(I Had to) Come"

11.Fading Colours "Fade Away"


12.Aphex Twin "Acrid Avid Jam Shred"


13.Aphex Twin "Icct Hedral (Edit)"


14.Royksopp "Royksopp Forever"


15.Royksopp "Si
lver Cruiser"

16.Archive "You Make Me Feel"


17.Archive "Well Known Sinner"


18.Archive "Cloud in the Sky"


19.L.U.C. "Happy
End and Up Happy Hands"



piątek, 3 kwietnia 2009

The sisters of Mercy @ Studio

Po odczuciach subiektywnych czas na obiektywną relację. Pod tym linkiem moje (ale chyba nie tylko) wrażenia z koncertu The Sisters of Mercy w klubie Studio.

wtorek, 31 marca 2009

Siostry żałości

Chyba nie lubię już Sisters of Mercy... Albo przynajmniej ich koncertowego wcielenia. A na pewno wydania z dzisiejszego koncertu w klubie Studio. Trzy lata temu w tym samym miejscu wydawało mi się, że koncert Eldritcha i spółki jest kiepsko nagłośniony, ale ogólnie byłem zadowolony. Tym razem koncert nie wywołał we mnie żadnych emocji oprócz znużenia. No może pojawiła się lekka irytacja na początku ale szybko została zastąpiona przez zrezygnowanie. Może to dlatego, że nie było słychać wokalu, może dlatego, że partie klawiszowe zastąpione były gitarowymi co niekoniecznie wychodziło muzyce na dobre. Może aranżacje, które pozostawiały wiele do życzenia i przeważnie brzmiały jak zagrane "odwal się", może "fan" stojący obok mnie, wyśpiewujący większość tekstów samodzielnie z pijacko-heavymetalową manierą, zagłuszający oryginalny wokal do reszty, a między utworami skandujący na zmianę "wypierdalać" i "napierdalać"? Zwykle, żeby koncert był dobry, trzeba wielu czynników, a żeby był zły wstarczy jedna wpadka. Tutaj wszystko było złe. Uświadomiłem sobie to w momencie kiedy gwizdy zagłuszaly zespół, a ja zamiast się z tego powodu denerwować, stwierdziłem, że to dobrze bo może zejdą ze sceny... Zeszli po ok 80 minutach co w tym przypadku można policzyć na plus. Wydaje mi się, że formuła grania przez 20 lat bez wydania żadnej nowej płyty w końcu się wyczerpała. Przy wejściu do klubu przed koncertem widziałem głuchoniemego, który też się na koncert wybrał. Jemu pewnie się podobało.

Zdjęć nie będzie - bunt.
Bardziej obiektywna relacja(czyt. ze wskazaniem na konkretne niedociągnięcia) niebawem, a póki co wracam do Floodland, które w wersji studyjnej, starszej o 22 lata brzmi nieporównywalnie lepiej.

wtorek, 27 stycznia 2009

The Sisters of Mercy zagrają w Krakowie


Dwa lata po poprzednim koncercie, do Krakowa zawita Andrew Eldritch z towarzyszącym mu automatem perkusyjnym i gitarzystami. Koncert odbędzie się 31 marca, ponownie w klubie studio. Dzień wcześniej siostry wystąpią w Warszawie. Standardowo pewnie połowa repertuaru będzie się składać z utworów nigdy niewydanych, znanych tylko bywalcom koncertów zespołu. Można wtedy odnieść dziwne wrażenie, że słuchamy innej grupy. Jednak innej nie znaczy gorszej. Minusem jest za to cena - 95zł w przedsprzedaży i 110 w dniu koncertu. Cóż jeśli od 1991 roku nie wydało się żadnej płyty to trzeba zarabiać na czym innym.

czwartek, 4 grudnia 2008

Audycja 4.12.2008 - A little light music

Po dłuższej przerwie audycja powraca. Tym razem z muzyką łatwą, miłą i przyjemną. David GIlmour, Anekdoten, Ion ale także wyjątkowo spokojny Omar Rodriguez. W części drugiej bohater ostatnich dni Łukasz Rostkowski aka eluce aka L.U.C. Oprócz tego pokoncertowy Tricky oraz pokoncertowy Valravn.


Usłyszeliście:

1.Tyler Bates "To Victory"


2.David Gilmour "A Great Day for Freedom"

3.Sisters of Mercy "Temple of Love (1992)"


4.Omar Rodriguez-Lopez "The Power of Myth"

5.Omar Rodriguez-Lopez "Population's council Wet Dream"

6.Omar Rodriguez-Lopez "Family War funding (Love those Rotschilds)"

7.Anekdoten "The Great Unknown"


8.Anekdoten "In for a Ride"

9.Ion "Madre Protegenous"

10.Pendulum "Showdown"


11.L.U.C "Kręta ścieżka, której nie wciąga się nosem"

12.L.U.C "Reżim pana Cykacza, każdego równo mierzy"


13.L.U.C & Rah feat. Maria Peszek & PMX "Hemoglobina"

14.Jakub Żak "Silk Avenue"

15.Oszibarack "Anchor Up (Igor Pudło remix)"

16.Jazzanova "L.O.V.E. and You & I"


17.Valravn "Krummi"

18.Tricky "Overcome"


19.Tricky "Hell is Around the Corner"


20.Tricky "Black Steel"













Za tydzień dla odmiany w pierwszej części was trochę pomęczę, żeby nie było tak przyjemnie. Będzie trochę industrialu, trochę post-rocka i ogólnie rzecz biorąc mało progresywnie. Natomiast w części drugiej chill out wraz z wytwórnią Sofasound.

Jeden z ciekawszych teledysków L.U.Ca:



Więcej na jego kanale Youtube